Vikings: Kiedy myślałeś, że gorzej już być nie może… [SERIAL]

Spoilerów poniżej jest więcej niż smoczych łodzi u bram nowych cywilizacji w ostatnim odcinku hitu kanału HISTORY.

Myśleliście, że po serialowej śmierci sami-wiecie-kogo (które – szczególnie w świetle tłumaczenia twórców, że „Vikings to saga i kolejne pokolenia są tak samo ważne” – byłem skłonny zrozumieć i traktowałem jako naturalną kolej rzeczy) gorzej już nie będzie? Niespodzianka! Jest gorzej!

Przede wszystkim, czy też zadawaliście sobie pytanie „po co właściwie oglądam kolejny odcinek skoro Ragnar nie żyje?”. Ja wielokrotnie. Sam nie wiem, czego się spodziewałem, ale na pewno byłem otwarty na propozycje twórców. Teraz już wiem, że niepotrzebnie.

W tym momencie ten serial nie ma sensu nie tylko z powodu braku Ragnara, ale też po prostu… nie ma sensu.

Dlaczego Rollo, wice-król Francji nagle porzuca swoje życie i uznaje, że chce znów być Wikingiem, bo to ważna część jego życia? Dlaczego zostaje przyjęty? Dlaczego jego porzucenie żony i dzieci jest ukazane tak płasko i sprzecznie ze wszystkim czego dowiadywaliśmy się o nim w poprzednich odcinkach/sezonach?

Niech jeszcze kolejny odcinek potwierdzi, że Floki naprawdę usłyszał głos Allaha i uwierzył w niego, mimo że nie zrozumiał żadnego słowa, a będziemy mogli spakować ciąg dalszy „Vikings” do ozdobnej łodzi, wypchnąć ją na pełne morze, podpalić i patrzeć jak dogorywa.

Jeśli 16sty odcinek 4. sezonu, pierwszy po odejściu Ragnara do „zimnej ziemi”, miał nam dostarczyć jakiś odpowiedzi i zapewnić nas, że wszystko będzie dobrze, to… żałujemy po nim, że na odcinku 15stym nie zakończono całej serii.

PS. brawo za kolejną pochwałę „”wojennego”", grupowego gwałtu na grupie kobiet. Tak, wiem, że najeźdźcy rzadko byli gentlemenami, ale setki lat później możemy wykorzystać serial na to, żeby spojrzeć na to nieco krytycznym lub choćby komentującym to poprzez jakiś szczegół okiem.

PS.2. swoje ostatnie (gasnące) nadzieje pokładam w konflikcie synów Ragnara z Lagerthą, ale z niej też robi się trochę zbyt rozczuloną, po nocach tęskniącą ku przeszłości, niezdolną do rządzenia, pannę.

Adrian Fulneczek
adrian.fulneczek@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS